Stowarzyszenie Flota Polska DN ul. Kołobrzeska 1 pok. 2 (Hotel Warmiński wejście od ul. Głowackiego) 10-442 Olsztyn tel./fax (+4889) 527 46 01 sfpdn@onet.pl
Relacja 7, 13 lutego 2010 Mistrzostwa Starego Kontynentu zakończone również z mocnym, polskim akcentem. Michał Burczyński do złotego krążka z MŚ dołożył srebro. Tuż za podium znalazł się Łukasz Zakrzewski. Co ważne, w pierwszej dziesiątce znalazło się aż pięciu Polaków (w MŚ było ich aż sześciu!!!): 6. T. Zakrzewski, 8. A. Baranowski, 10. Jakob Schneider.
Pierwszy dzień rywalizacji, kiedy rozegrano dwa wyścigi finałowe, przebiegał na takim samym lodzie jak podczas mistrzostw świata. Drugiego dnia spadł śnieg, którego ilość pozwalała na żeglowanie wyłącznie na płozach płytowych. Rozegrano kolejne dwa biegi finałowe i z powodu intensywnego opadu zapowiadanego na kilka kolejnych godzin, rywalizację przerwano. Przez noc dopadało jeszcze więcej śniegu i w na piątkowej odprawie sterników ogłoszono zakończenie mistrzostw Europy.
Warto również podkreślić, że ponownie zdobyliśmy nagrodę stanowiącą nieoficjalne, drużynowe mistrzostwo Europy: The Golden Runner. Tylko raz w historii tej nagrody udało się ją zdobyć innej nacji: w 2008 roku Amerykanie odebrali ją rok. Na TGR punktuje czterech najlepszych zawodników z każdego kraju.
Photo: Jurek Zakrzewski
Relacja 6, 9 lutego 2010 Bojerowe mistrzostwa świata zakończone bezprecedensowym wynikiem teamu polskiego. Zgarnęliśmy całą pulę medalową. Taka dramaturgia regat, jaką dostarczyły dzisiejsze wyścigi mogłaby stać się tematem na hollywood'zki przebój filmowy. Najmniej nerwów na lodzie stracił Michał, który tytuł mistrzowski zapewnił sobie już po 6. wyścigu. Do ostatniego, 7. nie musiał już startować. Za to "tasówka" na pozycjach 2-6 była tak duża, że z każdym wyścigiem zmieniała się klasyfikacja. W dwóch pierwszych wyścigach kolejne "doły" łapią Szwedzi i Voorema, za to świetnie jedzie Łukasz, dodając do swojego konta dwa zwycięstwa i wskakując na drugie miejsce w generalce. Straty odrabiać zaczął również Adam Baranowski, zawsze meldując się na mecie w czubie. Wiatr startował od 8m/s by na ostatni wyścig dmuchnąć z siłą 12m/s. Do tego czarny, twardy lód, krótka trasa i 60 ślizgów na starcie. W takich warunkach nawet najmniejszy błąd kosztuje utratę nastu pozycji. Tak więc po 5 wyścigach mamy Łukasza na 2. i Adama na 4. miejscu, ale do medali pretenduje w dalszym ciągu cała czwórka plus doskonale jeżdżący Niemiec Bernt Zeiger. Robi się bardzo nerwowo. Również Michał nie jest pewny swego. Start do 6. biegu i ponownie tabela wywraca się do góry nogami. Pechowy Ron Sherry wygrywa wyścig, bardzo ładnie Adam, Michał zapewnia sobie złoto, za to Łukasz kończy na 14. pozycji i spada w generalce na 5. miejsce. Adam wskakuje na 2., Zeiger na 3. Przed ostatnim wyścigiem Michałowi zaczyna spadać temperatura wody w chłodnicy ponieważ nic złota odebrać mu nie może i zbiera pierwsze gratulacje. Adam wyprzedza Zeigera zaledwie o punkt, tuż za Niemcem Szwed, dalej Łukasz i Voorema. W ostatnim wyścigu Łukasza z 5 pkt. stratą do Adama ratuje praktycznie tylko wyranie wyścigu i nadzieja, że jego rywale będą przynajmniej 5 pozycji za nim. I tak też się dzieje. Po pierwszym kółku Łukasz obejmuje prowadzenie i nie oddaje go do końca wyścigu, Zeiger daleko z tyłu, Adam cały czas na 6. i nie może podskoczyć oczka wyżej. Tak jadą do ostatniego nawrotu na górnym znaku i kiedy mogłoby wydawać się, że Łukasz klepnie srebro, jadący przed Adamem Szwed Ake Luks wjeżdżając na szkwale z ogromną szybkością na górny znak, pokonuje barierę dźwięku i łamie maszt. Adam przesuwa się na 5. lokatę i zabiera Łukaszowi srebro.
Po raz pierwszy w historii Polacy staną na wszystkich stopniach podium bojerowych mistrzostw świata.
Pełne wyniki po oficjalnym zakończeniu.
Relacja 5, 8 lutego 2010 Po otaklowaniu bojerów w porcie na Neusiedler See wrócił optymizm. Na akwenie zobaczyliśmy czarny, ale za to bardzo nierówny lód, wolny od śniegu. Wiało dzisiaj do 7m/s, spadające pod koniec dnia do 3-4m/s. Udało się rozegrać wszystkie wyścigi kwalifikacyjne oraz 3 finałowe dla grupy złotej. Oznacza to, że bez względu na dalsze kaprysy pogody mistrzostwa świata są zaliczone. Po dzisiejszych zmaganiach liderem mistrzostw świata jest Michał Burczyński, który zajmował miejsca 6, 4, 1. Tuż za nim, z niewielką stratą, plasuje się aktualny mistrz Europy Vaiko Vooremaa (2, 7, 5), wyprzedzając dwóch Szwedów: rewelacyjnie jeżdżącego, jednego z najlepszych szkutników na świecie, Ake Luksa (1, 2, 13) i jego rodaka Fredrika Lönegrena (3, 10, 3). Świetnie spisuje się również Robert Graczyk, który dzięki bardzo równej jeździe zajmuje wysoką, 5. lokatę. Jutro prognozy wiatrowe są obiecujące i przy takiej "tasówce" może zajść sporo zmian.
Relacja 4, 7 lutego 2010 Balaton zasypany. Rano wszyscy spakowali sprzęt i ruszamy na Neusiedler See w Austrii. Jutro zaczynamy regaty ale prognozy dają szansę na ślizgi tylko do wtorku-środy, ponieważ nadchodzi kolejny front z opadami. Pojawiły się natomiast nowe opcje. W Bad Zwischenhan koledzy ślizgają się na szklance/ Dodatkowo w Holandii, po wielu latach przerwy, pojawił się czarny lód. Wieczorem odbędzie się narada wojenna starszyzny plemiennej i może wylądujemy jeszcze w innym miejscu. W każdym razie ze względu na brak czasu mistrzostwa Europy mogą być zagrożone.
Relacja 3, 6 lutego 2010
Po porannej rejestracji udaliśmy się na lód. Zgłoszonych zostało ponad 200 zawodników z 18 krajów. Zabraknie obrońcy tytułu mistrza świata Mata Strubla, który z powodów rodzinnych musiał zostać w domu.
Niestety prognozy pogodowe sprawdzają się wyjątkowo dobrze i od kilkunastu godzin pada śnieg przy wietrze wiejącym z siłą 6-8m/s. Szybko formują się zaspy i już pod koniec dnia jazda możliwa była tylko na płozach płytowych (tasakach). Pomimo, że na lodzie były rozstawione prawie wszystkie ślizgi, na trening zdecydowali się tylko nieliczni. Większość zawodników czekała w porcie na dalszy rozwój wydarzeń. Najwięcej pracy miał mierniczy regat, do którego ustawiały się kolejki aby zweryfikować klasowość sprzętu.
Za oknem cały czas intensywny opad śniegu przy temperaturze około 0C. Jeśli taka pogoda utrzyma się przez następne godziny, sytuacja znacznie się skomplikuje.
Systematycznie uzupełniam zdjęcia w Galerii.
Relacja 2, 5 lutego 2010 W końcu po wielu tygodniach zobaczyliśmy lód, na którym nie ma śniegu! Powierzchnia jest dosyć chropowata, ale twarda. Za to jest go tak dużo, że okiem trudno ogarnąć. Systematycznie dojeżdżają zawodnicy z całej Europy. Rano na lodzie stało kilka ślizgów, gdy kończyliśmy trening było ich ponad 50. Na piątkowym treningu najliczniejszą grupę stanowili Polacy. Wiało około 8m/s. Na dzisiejszą noc i jutrzejszy dzień prognozy zapowiadają dobry wiatr ale również opady śniegu.
Relacja 1, 3 lutego 2010 Mamy oficjalny komunikat: bojerowe mistrzostwa świata i Europy 2010 w klasie DN, organizowane przez flotę szwajcarską, rozegrane zostaną na jeziorze Balaton, Węgry. Warunki na chwilę obecną: 15cm czarnego lodu i twardego śniegolodu, bez śniegu. Pierwsze ekipy z Polski już są w drodze, zdecydowana większość zawodników z Polski rusza w czwartek, więc szykuje się ciekawy trening w piątek (prognozy są obiecujące). Otwarcie regat w sobotę.