Kiedy w środę zadzwonił do mnie Piotr Burczyński z informacją o warunkach lodowych na Jamnie, byłem już spakowany i pogodzony z myślą, że regaty o Puchar Floty Polskiej DN rozegramy na Klebarku Wielkim pod Olsztynem. Tego samego dnia rano zabierając sprzęt z Giżycka ustaliłem z W. Cabanem, że szanse na rozegranie Lodowego Pucharu Giżycka w terminie przewidzianym w kalendarzu są bliskie zeru. Gorączkowo uruchomiłem kilka telefonów i w czwartek rano przyszło kolejne potwierdzenie z Jamna: zero śniegu i grubo ponad 15 cm lodu. Telefon do Sekretarza, konsultacje i szybka decyzja: jedziemy do Mielna (a właściwie Unieścia). Jezioro Jamno było areną międzynarodowych mistrzostw Polski w 2006 roku. Również wtedy okazało się, że na tafli tego jeziora panowały najlepsze warunki w kraju.
Piątkowy trening odbył się w słabowiatrowych warunkach ale za to na perfekcyjnie czarnym lodzie.
W sobotę rano na tafli zalegał mniej niż 1 cm śniegu, którego kolejny cm dopadał w ciągu dnia. Wiatr słaby, średnio 2-3 m/s, niemniej na tak szybkim lodzie nie było problemów z jazdą. Ustalony na południe start do pierwszego wyścigu dał dużo czasu na poranne przymiarki. Pomimo, że komisja występowała w okrojonym składzie, udało się rozegrać komplet pięciu wyścigów, w których często wiatr rozdawał karty i o zajętym miejscu w dużej mierze decydowała strona startu. Tego dnia najlepiej żeglował Michał Burczyński wygrywając trzy wyścigi i dwa razy zajmując 2. lokatę. Zdobył w ten sposób dużą przewagę na resztą stawki. Znacznie ciekawiej było na miejscach 2-5, gdzie różnice wynosiły po jednym punkcie i wiadomo było, że każdy następny wyścig będzie zmieniał kolejność w klasyfikacji końcowej.
W niedzielę dopadało jeszcze minimalnie śniegu ale pojawiło się więcej wiatru. Rewelacyjnie w tych warunkach poradził sobie Robert Graczyk - po ósmym miejscu wygrał dwa kolejne wyścigi i w generalce przeskoczył na 2. lokatę (4. po pierwszym dniu), spychając Adama Baranowskiego na najniższy stopień podium.
Warto podkreślić, że regaty miały charakter międzynarodowy. W stawce 26 zawodników rywalizowało jedenastu Niemców i dwóch Węgrów.
Renesans jeziora Jamno to bardzo ważny sygnał dla międzynarodowej społeczności bojerowej, że mamy ogromny potencjał akwenów do rozegrania mistrzostw świata i Europy. Nawet w momencie, kiedy Mazury zasypane są śniegiem, możemy przenieść się na akwen o czarnym lodzie.
Bogata baza noclegowa w nadmorskich kurortach ma odpowiednią ofertę dla każdego.
Serdecznie dziękuję lokalnej społeczności bojerowej, w szczególności Krzysztofowi Matusewiczowi, za informację o warunkach lodowych
i za pomoc w sprawach organizacyjnych. Krzysztof, wspólnie z grupą przyjaciół: Andrzejem Lipką, Janem Nowickim, Zbigniewem Bobińskim, Sebastianem Popielem, Kazimierzem Chodakowskim i swoim synem Pawłem reaktywują klasę DN w Zachodniopomorskim. Towarzyszyli nam na lodzie bacznie obserwując przebieg rywalizacji.
Pełne wyniki regat:

Jezioro Jamno:
Powierzchnia 2205,2 – 2239,6 ha
Wymiary 10,1 × 3,4 km
Głębokość
• średnia 1,4 m
• maksymalna 3,9 m
Klasa czystości III (w roku 2006)
Wysokość lustra 0,1 m n.p.m.
Rzeki zasilające Dzierżęcinka, Unieść
Rzeki wypływające Jamieński Nurt
Miejscowości nadbrzeżne Koszalin, Łazy, Mielno, Osieki i Unieście
Rodzaj jeziora przybrzeżne

Wyświetl większą mapę